Domenico Tedesco wprowadza zmiany dosłownie we wszystkich obszarach drużyny i klubu!

31-letni trener Schalke od samego początku swojej kadencji zaczął wdrażać własne porządki. Ich ofiarą padł na przykład Donis Avdijaj, z którym od kilku lat włodarze z Gelsenkirchen wiązali duże nadzieje. Młody reprezentant Kosowa, pomimo dobrych występów w sparingach, nie znalazł uznania w oczach włoskiego szkoleniowca, ponieważ temu nie przypadło do gustu jego nastawienie. Donis spóźniał się na treningi, raz nie dotarł na przedmeczową rozgrzewkę na czas, lecz głównym problemem był stosunek do samego siebie – narcystyczny, delikatnie mówiąc. Dziś Avdijaj z Schalke już nie trenuje i lada dzień może dołączyć do nowego klubu.

Wśród wielu zmian, które środowisko Schalke przyjęło ciepło znajdziemy także pierwszą, która spotkała się z niemałą krytyką. Domenico Tedesco wraz z Christianem Heidelem ogłosili dziś (12.08), że nowym kapitanem drużyny będzie Ralf Fährmann, a jego zastępcą mianowali Leona Goretzkę. Taki obrót spraw wprawił wiele osób w osłupienie, ponieważ od sześciu lat opaskę na ramieniu nosił Benedikt Höwedesczyli wychowanek Schalke i osoba, której nota bene już teraz możemy przyznać status legendy naszego klubu. O ile włączenie w hierarchię kapitańską Goretzki można argumentować tym, iż menadżerowi zależy, by młody Niemiec został  w drużynie, to wyłączenie z niej Benedikta jest co najmniej zagadkowe. Nikt nie twierdzi rzecz jasna, że Fährmann się do pełnienia tej funkcji nie nadaje. Wręcz przeciwnie! Bramkarz od dwóch sezonów wymieniany jest w gronie najlepszych zawodników naszej drużyny, dodatkowo łączy swoją przyszłość z Schalke i zdecydowanie należy do „starszyzny” drużynowej. To samo jednak można powiedzieć o Höwedesiektóry został pominięty i jak sam napisał w oświadczeniu na swoim facebookowym koncie: „akceptuję taką decyzję, ale się z nią nie utożsamiam”.

Christian Heidel oraz Domenico Tedesco swoje decyzje argumentują tym, iż przez te wszystkie lata gdy coś nie szło po myśli całej drużyny zawodnicy „chowali się” za HöwedesemTa decyzja nie jest wymierzona przeciwko niemu, a ma pokazać, iż cała odpowiedzialność ma rozkładać się także na innych. Trener podkreślił także, że chciał „odciążyć” naszego ex-kapitana. Dodatkowo ma być to nowy impuls, który jest kontynuacją wielu nowych zmian, mających na celu nieco „ożywić” klub i zawodników. Jest to przekonująca argumentacja? Nie mnie to oceniać…

Sam Höwedes wydał za pośrednictwem portalu Facebook wspomniane już oświadczenie, w którym podziękował za cały czas pełnienia funkcji kapitana i podkreślił, że z decyzji nie jest zadowolony, ale ją akceptuje.