Już dziś o 18:30 Schalke rozpocznie spotkanie w Monachium, w którym zmierzy się z mistrzem Niemiec – Bayernem. Spotkanie będzie niesamowite istotne nie tylko dla jego uczestników. Ważą się bowiem losy walki o mistrzostwo Bundesligi, a liderująca Borussia Dortmund posiada już siedem punktów przewagi na Bawarczykami. Zarówno wicemistrzowie, jak i mistrzowie Niemiec na gwałt potrzebują zatem punktów – pierwsi, by odskoczyć Freiburgowi i Fortunie, które mają tyle samo punktów (22), a drudzy by pozostać w grze o trofeum, gdyż 10 oczek różnicy jest wręcz nierealne do odrobienia.

Historia spotkań

Schalke z Bayernem w historii Bundesligi mierzyło się w sumie 111 razy. Zdecydowaną większość meczów na swoją korzyść rozstrzygnęli dzisiejsi gospodarze. Bawarczycy zwycięsko kończyli aż 62 mecze, co stanowi 56% całości. Z remisami mieliśmy do czynienia 29 razy (26%), a Die Knappen wygrali zaledwie w 20 potyczkach (18%).

Spotkania w zeszłym sezonie wpisały się w trend ogólnej przewagi Bayernu. Podopieczni, wówczas, Carlo Ancelottiego oraz Juppa Heynckesa wygrali kolejno 3:0 i 2:1.

Nie inaczej było także w rundzie jesiennej bieżącej kampanii. Bawarczycy bez większych problemów rozprawili się z Schalke 2:0. Bramki strzelali Robert Lewandowski oraz James Rodriguez. Co ciekawe, do gry w pierwszym składzie Domenico Tedesco delegował wówczas takich zawodników jak: Franco Di Santo czy Naldo, którzy zimą opuścili drużynę Królewsko-Niebieskich oraz Schöpfa, NastasiciaEmbolo, którzy dziś nie wystąpią z powodu kontuzji. Skład naszych ulubieńców będzie zatem znacząco inny od jesiennego.

Absencje

W drużynie Schalke sytuacja kadrowa jest dużo trudniejsza niż w Bayernie. Tedesco będzie musiał poradzić sobie bez Schöpfa, Nastasicia, Embolo, Skrzybskiego i Stambouliego, którzy na 100% nie wystąpią z powodu kontuzji. Dodatkowo za czerwoną kartkę obejrzaną w meczu z Gladbach pauzuje Alexander Nübel, a pod znakiem zapytania stoi występ Burgstallera.

Niko Kovac patrząc na listę kontuzjowanych będzie miał zdecydowanie mniejszy ból głowy. Spośród jego podopiecznych niezdolni do gry są: Tolisso, Robben oraz Neuer. Poza tym niepewny jest los Renato Sanchesa, który zmaga się z urazem kostki. Każdy z ww. graczy ma w składzie Bayernu godnego zastępcę, więc skład rywali Schalke nie będzie znacząco osłabiony.

Forma obydwu drużyn

W bieżącym sezonie ani kibice Schalke, ani Bayernu nie mogą być zadowoleni. Szczególnie Ci pierwsi dorobili się kilku (albo nawet kilkudziesięciu) siwych włosów na głowie. Forma wicemistrza Niemiec jest zaprzeczeniem dobrej dyspozycji z zeszłego sezonu, a podopiecznym Tedesco obecnie bliżej do strefy spadkowej (7 pkt.) niż pucharowej (10 pkt.).  W ostatnich pięciu meczach ligowych zdobyli ledwie 7 oczek wygrywając dwa spotkania, remisując raz i przegrywając dwa razy. Optymizmem może napawać ostatni pucharowy mecz, który Schalke w przekonującym stylu wygrało 4:1. Przeciwnikiem Die Knappen była Fortuna Düsseldorf, która w ligowej tabeli ma dokładnie tyle samo punktów co Górnicy. Jedynie różnica bramek plasuje naszych ulubieńców wyżej, bo na 12 pozycji.

Bayern natomiast zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli posiadając identyczną liczbę punktów co druga Borussia M’gladbach (42). O ile Die Roten mogą być względnie spokojni o utrzymanie najniższej lokaty na podium, gdyż czwarty Lipsk traci do niej 5 oczek, to ich celem niezmiennie pozostaje mistrzostwo. A to zdaje się coraz bardziej uciekać wraz z rozpędzoną ofensywą BVB. Bawarczycy w pięciu ostatnich spotkaniach Bundesligi przegrali tylko raz wygrywając pozostałe mecze. Jak się okazuje – to wciąż mało, by dogonić Borussię! Zeszły sezon był dla Bayernu wyjątkowo prosty. Cała stawka została zdystansowana na długo przed końcem rozgrywek, a przewaga nad ostatecznym wicemistrzem wyniosła aż 21 (!) punktów.
W bieżącej kampanii podopieczni Kovaca raczej muszą biec z całym peletonem, a nie jak rok wcześniej, kilometr przed resztą.  Jeśli Bayern nie chce zostać w tyle, musi regularnie punktować – także dziś.

Gabriel Stach – Die Roten.pl – dla Schalke04.pl

21. kolejka przyniesie nam wiele szlagierowych pojedynków w Bundeslidze. Na całe szczęście najlepsze pozostaje na koniec. Mistrzowie Niemiec podejmą na własnym podwórku Schalke 04 i z punktu widzenia całych piłkarskich Niemiec zapowiada się na bardzo ciekawe spotkanie. Z jednej strony zawodzące Schalke, zaś z drugiej mający problem z drugą połową Bayern, który w tym sezonie jest zagadką dla wielu piłkarskich ekspertów.

Z punktu widzenia kibica „Dumy Bawarii” jest to arcyważne starcie, tym bardziej, że wcześniej Borussia Dortmund gra z Hoffenheim bez Reusa i zapewne niejeden liczy na potknięcie dortmundczyków. Nawet jeśli Borussia straci punkty, to monachijczycy najpierw muszą pokonać Schalke, co też nie będzie łatwym zadaniem, zwłaszcza że niemalże każdy zespół w lidze zwykł się mocno motywować na pojedynki z Bayernem. Patrząc jednak na argumenty czysto sportowe, to podopieczni Niko Kovaca nie powinni mieć raczej problemów z pokonaniem „Die Koenigsblauen”, którzy choć pokonali w środku tygodnia przekonująco Fortunę Duesseldorf, to w lidze zawodzą na każdym kroku. Potwierdzeniem może być chociażby zeszłotygodniowa porażka z Borussią M’Gladbach. Jak to określił dziennikarz Marcin Borzęcki − gorzej nie dało się zagrać przed własną publicznością.

Bayern również ma swoje problemy, zaś najważniejszym z nich są głowy zawodników, którzy momentami tracą ją na małą chwilę i popełniają fatalne w skutkach błędy. Mimo wszystko zwycięstwo nad Herthą w dogrywce w PN może zadziałać na mistrzów Niemiec jak bodziec i impuls do rozpoczęcia nowej serii. Podopieczni Niko Kovaca nie zamierzają lekceważyć swoich rywali i podejdą do tego szlagieru z pełną powagą i żądzą ugrania pełnej puli. Jeśli Bayern zagra jak jeden zespół i będzie unikał błędów, to Schalke raczej nie będzie miało zbyt wiele do powiedzenia. Na domiar wszystkiego statystyki ostatnich spotkań nie przemawiają na korzyść S04, lecz wręcz przeciwnie. W końcu piłkarze z Zagłębia Ruhry nie pokonali „Bawarczyków” od 18 spotkań i choć czasami było już blisko, to indywidualna klasa FCB przeważała.

Nie ma co jednak dzielić skóry na niedźwiedziu − możliwy jest każdy rezultat, zwłaszcza że chwila nieuwagi w szeregach FCB może poskutkować bramką dla Schalke. Jestem jednak dobrej myśli i spodziewam się jutro harmonijnej i cieszącej oko gry podopiecznych Niko Kovaca, którzy pewnie w głowie mają już powoli dwumecz z Liverpoolem i będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Zapewne podchodzę do tego pojedynku zbyt optymistycznie, ale porażka z Bayerem 04 Leverkusen przed tygodniem, a w następstwie zwycięstwo nad Herthą może podziałać na monachijczyków pobudzająco i wyzwolić nowe pokłady sił. Nie zapominajmy jednak, że Schalke miewało w tym sezonie przebłyski − może się tak zdarzyć, że będzie to właśnie dzień Utha i spółki… Liczę jednak na wielkie widowisko i 3 punkty dla Bayernu, które są im potrzebne jak tlen.

Marcin Borzęcki – TVP Sport, (ex Schalke04.pl) – dla Schalke04.pl

Gdzie szukać optymizmu przed meczem z Bayernem? Gdzie znaleźć jakiekolwiek punkty zaczepienia, by telewizora nie włączać z nosem zwieszonym na kwintę? Chyba tylko w tym, co w piłce nożnej najpiękniejsze, czyli w jej nieprzewidywalności. Od wielkiego dzwona zdarza się przecież, że faworyt wychodzi na boisko sparaliżowany, a muskuły prężą ci, którzy mieli zostać rozwalcowani kilkoma golami. Poza tym jednak jakiekolwiek światełko w tunelu dostrzec niezwykle trudno, bo przecież i na polu zespołowy, i porównując ze sobą indywidualności, Schalke wygląda o wiele słabiej. Nadzieja w tym, że Domenico Tedesco przypomni sam, jak w poprzednim sezonie potrafił taktycznie zaszachować Lipsk czy Borussię Dortmund i po skutecznej grze z kontrataku wygrywać mecze na szczycie. W przeciwnym razie o korzystny wynik będzie piekielnie trudno, a już zwłaszcza jeśli, tak jak przed tygodniem, Tedesco nastawił zespół na grę z kontry, ale dobierze do tego piłkarzy nastawionych na atak pozycyjny. Anemiczny Sebastian Rudy, zagubiony Suat Serdar, szukający więc rozpaczliwie kolegów do rozegrania piłki Mark Uth męczyli się bowiem przeokrutnie. Oby jednak dzisiejszy mecz był jednym z tych wybryków natury, które czasem się przecież przytrafiają.

Garść ciekawostek

  • Bayern po 20 meczach tego sezonu przegrał tyle samo meczów ile przez całą kampanię 17/18 (4 porażki)
  • Joshua Kimmich wystąpi dziś prawdopodobnie po raz setny w Bundeslidze. Dokona tego ledwie dzień po 24. urodzinach. Jest on jednocześnie jedynym zawodnikiem Bayernu, który wystąpił w każdym spotkaniu Bayernu w tym sezonie.
  • Robert Lewandowski 12 ze swoich 24 goli dla Bayernu w tym sezonie zdobył w rozgrywkach Bundesligi.
  • Daniel Caligiuri jest najlepszym strzelcem Schalke tego sezonu w Bundeslidze (4 bramki). Bayern posiada czterech zawodników z tą samą liczbą goli: Goretzka, Gnabry, Müller oraz Ribery.
  • Jedenaście spośród osiemnastu bundesligowych drużyn strzeliło Schalke bramkę w 20 kolejkach. Królewsko-Niebiescy strzelili natomiast w tym czasie 24 gole.
  •  Schalke nie wygrało w 16. ostatnich meczach Bundesligi z Bayernem (13 porażek, 3 remisy), przegrywając 3 ostatnie potyczki.
  • Ostatnie zwycięstwo Schalke nad Bayernem w meczu o punkty datuje się na 02.03.2011, kiedy to Królewsko-Niebiescy wygrali 1:0 w półfinale Pucharu Niemiec po golu Raúla. Ostatnie ligowe zwycięstwo natomiast przypada na 04.12.2010, gdzie padł wynik 2:0, a do siatki trafiali Höwedes i Jurado.
  • Mark Uth w poprzednim sezonie zdobył w barwach Hoffenheim aż trzy gole w spotkaniach z Bayernem.
  • W ekipie Niko Kovaca występuje aż trzech byłych zawodników Schalke. Są to Manuel Neuer (był w Gelsenkirchen w latach 1991-2011), Rafinha (2005-2010) oraz Leon Goretzka (2013-2018).
  • W drużynie Schalke jest dwóch graczy, którzy w przeszłości byli związani z Bayernem. Sebastian Rudy spędził w Monachium rok (2017-2018), a Alessandro Schöpf kilka lat szkolił się w akademii aktualnego mistrza Niemiec (2009-2014), ale w pierwszym zespole nie miał okazji zadebiutować w meczu o punkty.

Podsumowanie

Dziś o 18:30 dojdzie do patologicznej, z punktu widzenia kibiców z Zagłębia, sytuacji. Fani BVB będą ściskać kciuki za Schalke, które może pomóc sobie i im. W przypadku zwycięstwa Die Knappen przewaga Borussii Dortmund nad Bayernem Monachium będzie miała szansę wzrosnąć do 10 punktów, co jest znakomitą zaliczką przed ostatnią prostą w walce o mistrzostwo Niemiec. Bayern natomiast na gwałt potrzebuje punktów. Po zeszłotygodniowej porażce z Bayerem Leverkusen Bawarczycy są w fatalnej pozycji w kontekście gonitwy za Pszczółkami.

 

Na relację z meczu zapraszamy na naszą stronę Facebookową
Skrót konferencji przedmeczowej znajduje się natomiast pod TYM linkiem.