Atakujący Unionu Berlin, Steven Skrzybski, niedawno przeszedł na zasadzie transferu gotówkowego do Schalke 04 Gelsenkirchen: Kim jest napastnik? Co może dać ekipie Die Knappen? Czemu akurat na niego zdecydował się Christian Heidel i Domenico Tedesco? 
Na te wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć!  

Życie i kariera

Steven urodził się 18 lis 1992 roku w Berlinie. Mierzy 1,74 m wzrostu oraz występuje głównie na pozycji bocznego napastnika, zwykle po prawej stronie boiska. Niejednokrotnie ustawiany był jednak jako fałszywy napastnik lub tradycyjna „dziewiątka”, co ma niemałe znaczenie w kontekście jego gry w Schalke.
Juniorską karierę rozpoczął w zespole Stern Kaulsdorf Jugend, skąd w wieku 8 lat przeniósł się do Unionu Berlin, którego formalnie jest wychowankiem. W ekipie Eiserne przeszedł przez wszystkie stopnie młodzieżowe, by w 2011 roku zadebiutować w pierwszej drużynie. W swoim dziewiczym sezonie wystąpił w 4 meczach, w każdym wchodząc na boisko z ławki. Aż do sezonu 14/15 występował zarówno w 2. Bundeslidze, jak i w rezerwach Unionu i dopiero rok później został pełnoprawnym graczem podstawowego składu. W sumie Skrzybski wystąpił w 57 meczach rezerw, w których zdobył 28 bramek i zaliczył 12 asyst.
W sezonie 12/13 zaczął wyraźnie pukać w drzwi pierwszej drużyny, w której wystąpił 11 razy strzelając jedną bramkę. W kolejnym okresie rozgrywkowym nie poprawił szczególnie swojej pozycji, bo także rozegrał 11 meczów, w których oprócz 1 bramki zaliczył także 2 asysty.
Kolejne dwa lata były dla Skrzybskiego etapem pośrednim – między skrzydłowym wchodzącym nieśmiało a kluczowym zawodnikiem, którym stał się w sezonie 16/17. Zakończył go z 9 bramkami i 5 asystami w 32 spotkaniach. Bundesligowe kluby zwróciły na niego większą uwagę po poprzednim sezonie, który był dla Stevena najlepszy w karierze.
29 rozegranych meczów, 14 bramek i 8 asyst – te liczby pozwoliły Niemcowi zapracować na transfer do Schalke! Kwota transferu wyniosła 3,5 miliona euro.
W sumie, w pierwszej drużynie Eiserne Skrzybski wystąpił 143 razy, zdobywając 30 bramek i zaliczając 18 asyst.

Skrzybski i Schalke

Zawodnik tuż po przejściu do drużyny Die Knappen nie krył swojego przywiązania do barw. Określił siebie jako wielkiego kibica Schalke, co zresztą jest prawdą! Napastnik kilkukrotnie w tym sezonie był na Nordkurve z fanatykami Królewsko-niebieskich. Dodatkowo w wywiadzie podkreślił, że klub jest w jego sercu od dzieciństwa, a w swoim pokoju w domu rodzinnym posiadał plakaty z zawodnikami Schalke!
Z punktu widzenia zwykłych kibiców, taki zawodnik to skarb. W czasach, gdy identyfikacja z klubem jest gdzieś między Legendą o Smoku Wawelskim a Baśniami Braci Grimm, gracz, który jest oddany Schalke tak jak fani klubu, będzie przez nich bardzo pozytywnie postrzegany. Dodatkowo przywiązanie i ambicja powinny być dla Skrzybskiego dodatkowym bodźcem motywującym do pracy i lepszej gry.

Ze sportowego punktu widzenia, charakterystyką Steven pasuje do taktyki Schalke. Domenico Tedesco preferuje taktykę 3-5-2/3-4-3, w której najwyżej wysunięta linia nie ma sztywno przypisanych pozycji. Włoch zestawiał ją raz z trzech napastników (Di Santo, Embolo i Burgstaller), innym razem z dwóch skrzydłowych i atakującego (Konoplyanka, Burgstaller i Harit), a jeszcze w innej kombinacji Di Santo i „Burgiemu” towarzyszył schodzący do pomocy skrzydłowy. Skrzybski w minionym sezonie najwięcej, bo 13, meczów rozegrał w roli prawoskrzydłowego, ale tylko w dwóch spotkaniach mniej wystąpił jako napastnik! Na powyższych pozycjach strzelił kolejno 8 i 6 bramek, więc w obydwu przypadkach jest skuteczny.
Zawodnik o tak uniwersalnych umiejętnościach może świetnie wpasować się w elastyczną taktykę ofensywnej trójki Die Knappen. W całej karierze w pierwszej drużynie Unionu zagrał 60 meczów jako skrzydłowy oraz 53 jako napastnik, więc w ataku Schalke powinien czuć się jak ryba w wodzie.

Podsumowanie

Steven Skrzybski, po świetnym sezonie w Unionie, ma wielką szansę wpasować się w taktykę Schalke. Z 2. Bundesligi do Schalke przychodził choćby starszy Guido Burgstaller, który jest obecnie najskuteczniejszym napastnikiem w klubie, fani go uwielbiają i zawsze zostawia serce na boisku. Ze Skrzybskim może być podobnie – po owocnym okresie na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech trafia do Schalke, które ma w sercu, i z którym może odnieść niemały sukces. Wydaje się, że ryzyko jest nawet mniejsze niż w przypadku „Burgiego”, bo Austriak przed przejściem do FC Nürnberg nigdzie nie potrafił odnaleźć stabilnej i dobrej formy.
Statystyki pokazują, że umiejętności Skrzybskiego rosną z roku na rok i wydaje się, że jest on gotowy na kolejne wyzwanie. Czy Bundesliga nie przerośnie 25 – latka? To się okaże. Nam pozostaje wspierać i trzymać kciuki za kibica Schalke biegającego w barwach klubu po boisku!