Przed nami ostatnia kolejka rozgrywek Bundesligi w sezonie 17/18. Dla wielu drużyn oznacza to walkę o europejskie puchary, bądź o uchronienie się przed spadkiem, natomiast dla kibiców niezwykłe emocje i stres do samego końca równolegle rozgrywanych meczów. Sympatycy Schalke mogą jednak na to wszystko patrzeć z dużym spokojem – zeszłotygodniowe zwycięstwo nad Augsburgiem (1:2) oraz porażka BVB z Mainz zagwarantowały bowiem drużynie Domenico Tedesco awans do Ligi Mistrzów, a także wicemistrzostwo Niemiec! Dzisiejszy mecz z Eintrachtem Frankfurt jest więc znacznie ważniejszy dla ekipy Kovaca, która wciąż nie jest pewna występów w europejskich pucharach. Niemniej jednak Die Knappen na pewno zechcą zwieńczyć ten fantastyczny sezon zwycięstwem przed własną publicznością na Veltins Arena. Początek spotkania, jak wszystkich meczów 34. kolejki, o godzinie 15:30. Transmisję tego starcia będzie można oglądać na kanale Canal+ Now.


SYTUACJA ZESPOŁÓW

Można powiedzieć, że w Gelsenkirchen już rozpoczęło się planowanie nadchodzącej kampanii. A to dlatego, że drużyna Domenico Tedesco nie tylko zagwarantowała sobie udział w przyszłej edycji Ligi Mistrzów, ale również zdobyła tytuł wicemistrza Niemiec. Ostatni raz taki sukces Schalke odniosło w 2010 roku pod wodzą Felixa Magatha i wówczas to również ekipa z Zagłębia Ruhry znalazła się za plecami Bayernu Monachium. Jesteśmy więc świadkami pięknej historii, biorąc pod uwagę fakt, że jest to pierwszy sezon 32-letniego szkoleniowca na najwyższym poziomie rozgrywkowym oraz to, że wcześniej pracował niecałe 4 miesiące z seniorską drużyną Erzgebirge Aue w 2. Bundeslidze, ratując ją przed spadkiem.

Pewne zespoły mają jednak wciąż swoje cele do zrealizowania, a jednym z nich jest dzisiejszy rywal Schalke – Eintracht Frankfurt. Drużyna „Orłów” zajmuje obecnie 7. miejsce z dorobkiem 49 punktów i wciąż nie jest pewna udziału nawet w Lidze Europy. Na ich błąd czyha Stuttgart, mający 1 oczko mniej, zatem nie jest to komfortowa sytuacja dla ekipy Niko Kovaca. Eintracht potrzebuje zatem punktów, by nie przejmować się wynikami innych spotkań – w przeciwnym razie udział w rozgrywkach europejskich będzie mógł sobie zapewnić wygrywając finał Pucharu Niemiec z Bayernem Monachium, co będzie zadaniem relatywnie trudniejszym.


MECZE POMIĘDZY ZESPOŁAMI 

Trzeba przyznać, że Frankfurt jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla Schalke, szczególnie za kadencji Kovaca. Chorwat może się pochwalić świetnym bilansem przeciwko Die Knappen, bowiem w 4 meczach zanotował 3 zwycięstwa i remis. Co więcej, Eintracht nie przegrał z Schalke już od 5 meczów. Ogólna statystyka spotkań pomiędzy ekipą z Zagłębia Ruhry a Frankfurtem również jest bardzo wyrównana: w 87 meczach 32 razy tryumfowali Die Knappen, 31 „Orły”, a 24 starcia zakończyły się wynikiem remisowym.

W tym sezonie te zespoły spotkały się ze sobą dwukrotnie. Pierwszy raz w meczu rundy jesiennej, zakończonym remisem 2:2. Wówczas to oglądaliśmy bardzo fizyczne starcie (jak większość Eintrachtu), w którym Schalke przegrywało już 2:0. Nadzieję przywrócił wtedy Burgstaller, strzelając gola kontaktowego w 82′, a całą sytuację tradycyjnie uratował Naldo, zdobywając bramkę wyrównującą w w 95. minucie meczu. Drugi raz obie drużyny rywalizowały ze sobą w niedawno rozgrywanym półfinale DFB-Pokal. Było to starcie dosyć wyrównane, być może z lekkim wskazaniem na Schalke, jednak to Eintracht zdobył bramkę dającą awans do finału. Spotkanie to nie obyło się jednak bez kontrowersji, bowiem arbiter Hartmann niesłusznie odgwizdał w końcówce meczu zagranie ręką Franco Di Santo, co pozbawiło Die Knappen gola wyrównującego.

ABSENCJE

W dzisiejszym spotkaniu nie zagra na pewno Matija Nastasic, Max Meyer oraz zawieszony Nabil Bentaleb. Prawdopodobnie nie wystąpi również Breel Embolo.

Niko Kovac nie będzie mógł skorzystać z usług Makoto Hasebe, który – podobnie jak Nabil Bentaleb – został zawieszony za czerwoną kartkę.


PODSUMOWANIE

Choć wszyscy w Gelsenkirchen mogą cieszyć się już awansem do Ligi Mistrzów i wicemistrzostwem Niemiec, to miło byłoby zakończyć sezon 17/18 w dobrym stylu. Zapewne również sami piłkarze chcieliby przypieczętować ten sukces wygraną na Veltins Arena, by w pełni z czystym sumieniem móc fetować wspólnie z kibicami zrealizowane cele. Niemniej jednak to ze strony Eintrachtu możemy się spodziewać większego zaangażowania i determinacji, ale na szczęście dla nas nawet najczarniejszy scenariusz nie będzie w tym przypadku traumatycznym doznaniem.

Tradycyjnie na relację live z meczu zapraszamy na naszego facebooka: TUTAJ