Już niebawem Schalke stoczy kluczowy bój o swoją przyszłość w Lidze Mistrzów! Podopieczni Tedesco mają dziś szansę zapewnić sobie awans na jedną kolejkę przed końcem fazy grupowej, a także wyprzedzić Porto i uplasować się na fotelu lidera grupy D. Co czeka dziś naszych ulubieńców? 

Poprzedni mecz

Schalke siłą rzeczy w tym sezonie mierzyło się już z Porto w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Mecz rozgrywany był na Veltins-Arenie i zakończył się pechowym, z perspektywy naszych ulubieńców, remisem. Ekipę Die Knappen na prowadzenie wprowadził Breel Embolo, a w pierwszej połowie Ralf Fährmann obronił dodatkowo rzut karny egzekwowany przez Alexa Tellesa. W 75 minucie meczu w „szesnastce” Schalke padł niedotknięty przez nikogo Moussa Marega, a hiszpański arbiter Jesus Gil Manzano raz jeszcze wskazał „na wapno”. Tym razem do piłki podszedł Otavio i pokonał goalkeepera.
Z przebiegu spotkania można było odnieść dość jednoznaczne wrażenie, że Królewsko-Niebiescy zasłużyli na 3 punkty. Niestety niski poziom sędziowania spowodował, iż dziś mamy 2 oczka mniej.

Co zmieniło się od poprzedniego spotkania?

Poprzednie spotkanie między opisywanymi drużynami miało miejsce 19.09.2018 r. Dwa miesiące w piłce to naprawdę długo – Schalke zdążyło w tym czasie rozegrać 13, a Porto 12 meczów. Zarówno na krajowym podwórku, jak i w Lidze Mistrzów, lepiej radzili sobie dzisiejsi przeciwnicy Die Knappen. Podopieczni Sérgio Conceição wygrali 11 swoich meczów i aż 8 razy zachowali czyste konto. Tak dobra forma pozwoliła Smokom utrzymać pierwsze miejsce w lidze portugalskiej i Lidze Mistrzów. W dzisiejszym spotkaniu, muszą oni jedynie zremisować, by zapewnić sobie awans.

Schalke od 19 września wiodło się różnie. Ligowa sytuacja Królewsko-Niebieskich jest fatalna. Nasi ulubieńcy zajmują 15 miejsce w tabeli i w tym czasie przegrali 4 z 9 bundesligowych potyczek. Awansowali za to w Pucharze Niemiec, pokonując w serii rzutów karnych FC Köln. Ligę Mistrzów natomiast możemy uznać za pewne pocieszenie – Podopieczni Tedesco zdołali dwa razy wygrać i raz zremisować, co uplasowało ich na drugim miejscu, ze stratą dwóch punktów do Porto. Wygrana w dzisiejszym meczu zapewni nam awans, bez względu na wynik spotkania Galatasaray z Lokomotiwem.

Nieobecni i prawdopodobne składy

FC Porto przystąpi do dzisiejszego meczu w bardzo komfortowej sytuacji kadrowej. Kontuzjowany jest jedynie Vincent Aboubakar, który posiada jednak solidnych zastępców. Na szpicy wystąpi zapewne Moussa Marega, który w pierwszym meczu pokazał, że niekoniecznie twardo stoi na nogach…
Przewidywany skład: Casillas – Maxi, Felipe, Militao, Telles – Herrera, Danilo, Oliver – Brahimi, Otavio, Marega

W Schalke zdziesiątkowana jest natomiast linia ataku. Domenico Tedesco nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych: Teucherta, Embolo oraz Utha. Miejmy jednak nadzieję, że tercet Harit – Burgstaller – Skrzybski spisze się tak dobrze jak w ostatnim meczu z Nurnberg.

Przewidywany skład: FährmannStambouli, Naldo, NastasicCaligiuri, Mascarell, Schöpf, Bentaleb, HaritBurgstaller, Skrzybski

Garść ciekawostek

  • Schalke jest niepokonane w tym sezonie Ligi Mistrzów (2W, 2R)
  • McKennie zaliczył swój debiut w Lidze Mistrzów w poprzednim meczu między Schalke i Porto. Asystował wówczas przy bramce Embolo. 2 tygodnie później, przeciwko Lokomotivowi strzelił dodatkowo bramkę
  • Schalke posiada najlepszą defensywę w Lidze Mistrzów – nasi ulubieńcy nie stracili gola w trzech ostatnich meczach. Dodatkowo, jesteśmy rekordzistami w kwestii najmniejszej liczbie straconych bramek (jedna w czterech meczach)
  • Schalke przegrało jedynie 2 z ostatnich 14 meczów w Europie (8W, 4R), ale tylko dwa z nich wygrało w sezonie 18/19
  • Steven Skrzybski zdobył dwie bramki w ostatniej kolejce Bundesligi
  • Porto przegrało 4 z 6 ostatnich meczów z niemieckimi drużynami (poza tym 1W i 1R)