W ciągu tygodnia przeżywaliśmy rozgoryczenie z powodu porażki z Eintrachtem 1:0 w półfinale Pucharu Niemiec. I choć misja „Berlin” niestety nie powiodła się, to wciąż pozostaje jeden cel do zrealizowania, a jest nim oczywiście wicemistrzostwo Niemiec. Dlatego pora wrócić na ligowe podwórko, bowiem na RheinEnergieStadion już czeka FC Köln, aby przyjąć o godzinie 18:00 drużynę z Gelsenkirchen. Transmisję meczu zamykającego 30. kolejkę Bundesligi można będzie oglądać na kanale Eleven Sports 1.


SYTUACJA ZESPOŁÓW

Na 3 kolejki przed końcem sezonu (nie licząc dzisiejszego spotkania) droga do wicemistrzostwa poszerza się dla Schalke coraz bardziej. Zeszłotygodniowe zwycięstwo w derbach pozwoliło odskoczyć Borussii w tabeli, a w przypadku dzisiejszej wygranej drużyny Tedesco ta przewaga może wynosić 4 punkty. Ekipa z Dortmundu pokonała w swoim meczu Leverkusen aż 4:0, co poniekąd zatrzymało „Aptekarzy” w walce o drugą pozycję Bundesligi. Nie znaczy to jednak, że na placu boju pozostało jedynie Schalke i BVB, bowiem walka o czołowe miejsca w tabeli toczy się do samego końca, co widać chociażby po wczorajszym spotkaniu Lipska z Hoffenheim, zakończonego wynikiem 2:5. Niemniej jednak, w przypadku dzisiejszej wygranej, Schalke będzie na wyciągnięcie ręki pewnego udziału w rozgrywkach Ligi Mistrzów w sezonie 18/19.

W zupełnie odmiennej sytuacji znajduje się FC Köln. Drużyna „Koziołków” zajmuje ostatnią pozycję w tabeli, tracąc aż 9 oczek do miejsca barażowego. Chyba nikt już nie liczy na utrzymanie się zespołu z Kolonii, a dzisiejsza porażka praktycznie przekreśli jakiekolwiek szanse na pozostanie w Bundeslidze. Włodarze klubu również zdają sobie sprawę z faktu, iż widmo spadku jest już właściwie przykrą rzeczywistością, o czym świadczy podpisanie 4-letniej umowy z nowym szkoleniowcem, który poprowadzi zespół w przyszłym sezonie. Został nim Markus Anfang, trener Holstein Kiel, który rok temu wprowadził zespół do 2. Bundesligi, a w obecnym momencie walczy o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech.


RUNDA JESIENNA  

Miejmy nadzieję, że w dzisiejszym spotkaniu nie powtórzy się scenariusz z meczu rundy jesiennej. Wówczas to Schalke, w składzie: Fährmann (C) – Stambouli, Naldo, Nastasic – Caligiuri, McKennie, Meyer, Oczipka – Harit, Konoplyanka, Burgstaller, teoretycznie miało całe spotkanie pod kontrolą, dwukrotnie wychodząc na prowadzenie (36′ Burgstaller, 72′ Harit). Niestety tylko teoretycznie, bo pomimo przewagi w posiadaniu piłki (60% do 40%) oraz 21 oddanych strzałów w kierunku bramki Horna, drużyna Tedesco pozwoliła sobie na dwa momenty niefrasobliwości. Te dwa momenty wystarczyły Kolonii, by z Gelsenkirchen wywieźć punkt. Pozwoliły na to gole Guirassyego w 50. i 77. minucie meczu – pierwszy po zamieszaniu w polu karnym Schalke, drugi z rzutu karnego, sprokurowanym przez Stambouliego, który zatrzymał piłkę ręką. W obliczu dużej przewagi i kontroli spotkania, choć jedynie pozornej, ze strony die Knappen, ten remis smakował jak porażka.


ABSENCJE

Poza Nastasicem oraz Babą, Domenico Tedesco może skorzystać ze wszystkich swoich zawodników, co jest bez wątpienia bardzo optymistyczne przed ostatnimi tygodniami sezonu. Do gry może wrócić także Breel Embolo, który w ostatnim czasie zmagał się z problemami mięśniowymi.

Jeśli chodzi o Köln, to w dzisiejszym spotkaniu nie zagra Queiros, Guirassy oraz Zoller.


PODSUMOWANIE

Przed zespołem Schalke bardzo istotny mecz, głównie ze względów mentalnych. Drużyna musi się podnieść po porażce Pucharze Niemiec i skupić się na realizacji celu, który jest w zasięgu ręki. Do końca rozgrywek ligowych pozostało niewiele meczów, a dzisiejsze 3 punkty mogłyby dodać Schalke spokoju przed nadchodzącymi spotkaniami, zwiększając ewentualny margines błędu. Kolejne zwycięstwo jest zatem bardzo potrzebne, a do jego osiągnięcia niezbędna będzie koncentracja, której zabrakło na Veltins Arena w meczu rundy jesiennej.

Tradycyjnie na relację live z meczu zapraszamy na naszego facebooka: TUTAJ