W nadchodzącym sezonie w barwach Schalke niewątpliwie pojawi się kilka nowych twarzy, ponieważ zespół opuszczają chociażby Max Meyer i Leon Goretzka. Pod znakiem zapytania stoi także przyszłość Di Santo czy Kehrera, bowiem nieśmiało mówi się o ich odejściu z Gelsenkirchen. Kontrakt Niemca wygasa za rok, więc Heidel może chcieć uniknąć utraty defensora za darmo. Franco Di Santo natomiast niekoniecznie daje odpowiednio dużo pod względem sportowym.
Nie wiadomo jeszcze kim będą następcy pomocników, ale mamy pewność, że na ewentualnych transferach napastnika i obrońcy Schalke na jakości szczególnie nie straci, gdyż już od początku lipca zawodnikami Die Knappen zostaną Mark Uth oraz Salif Sane. W dwóch tekstach postaram się przybliżyć sylwetki nowych graczy, a na pierwszy ogień idzie napastnik Hoffenheim!

Mark Uth jest obecnie zawodnikiem Wieśniaków i przeżywa najlepszy okres w swojej karierze. Zanim jednak trafił do drużyny, nie wiodło mu się tak dobrze jak teraz.
Napastnik jest wychowankiem FC Köln, z którym związany był już od najmłodszych lat i przeszedł w nim przez kilka roczników, a w czasach juniorskich występował także w drużynie lokalnego rywala, czyli FC Viktoria Köln. Stamtąd wrócił jednak do macierzystego zespołu, a dokładnie do ekipy U-19, by przez rezerwy, trafić do pierwszej drużyny, w której jednak nigdy nie miał okazji zadebiutować. W roku 2012, po dobrym sezonie w 4. lidze niemieckiej w barwach FC Köln II, zdecydował się na transfer do holenderskiego SC Heerenveen, gdzie przez pierwszy sezon grał głównie w zespole U-21. Radził sobie świetnie, bo w 18 meczach zdobył aż 16 bramek, ale w najwyższej klasie rozgrywkowej wystąpił wówczas zaledwie 3 razy. Jego ogólny dorobek z wyniósł 22 bramki i 2 asysty w 29 meczach.
Znakomita forma napastnika nie umknęła przedstawicielom innych drużyn i Heracles Almelo zdecydował się wypożyczyć zawodnika. Kredyt zaufania Niemiec spłacił już w trzecim meczu, w którym to zanotował hattricka. Później jednak nie mógł odnaleźć regularnej formy i sezon 13/14 zakończył z 7 trafieniami na koncie. Rok później wyrósł jednak na czołowego strzelca ligi. Zdobył aż 15 bramek, a o zawodniku przypomniały sobie kluby z Bundesligi. Uth zdecydował się na transfer do Hoffenheim.
W trzech kolejnych sezonach (14/15, 15/16 i 17/18) zdobył kolejno 8, 7 i 14 bramek w lidze. Dodatkowo w obecnej serii gier zanotował 8 asyst, co daje bardzo przyzwoity wynik, gdyż w klasyfikacji kanadyjskiej Uth zajmuje drugie, po Lewandowskim, miejsce. Swoją formą wzbudził zainteresowanie innych klubów z Niemiec, na czele z Schalke, które wykorzystało okazję i ściągnęło zawodnika bez kwoty odstępnego za transfer, gdyż w myśl prawa Bosmana, zawodnik, którego umowa wygasa do pół roku, może podpisać nowy kontrakt z innym pracodawcą.

Mark Uth ma obecnie 26 lat, a posiada doświadczenie zarówno w europejskich pucharach, Bundeslidze, jak i zagranicznej lidze. W Hoffenheim często pełni rolę cofniętego napastnika i zwykle musi współpracować z Kramariciem, co jest bardzo cennym doświadczeniem w kontekście transferu do Schalke, gdyż trener Tedesco także stawia na formację, której siła ataku oparta jest na współpracy napastników.
Chociaż meczów w Lidze Mistrzów (a dokładnie w kwalifikacjach) i Lidze Europy rozegrał niewiele, bo 5, to okrasił je przyzwoitym wynikiem 3 bramek i 1 asysty. Można mieć nadzieję, że podobnie dobrą formę prezentować będzie w barwach Schalke, które wraca po kilku latach przerwy do Ligi Mistrzów.
Mark Uth wydaje się być idealnym napastnikiem w kontekście taktyki preferowanej przez Domenico Tedesco. Julian Nagelsmann, czyli obecny trener Hoffenheim, a więc także Utha, wystawiał zawodnika na każdej możliwej pozycji w linii napadu, a ten, co ciekawe, wszędzie tam zdobywał bramki. W roli środkowego napastnika uzbierał ich 12, prawego 3 oraz po jednej występując jako „fałszywa dziewiątka” i lewy atakujący.
Ofensywna trójka Schalke zwykle składa się z zawodników, których pozycje często się przenikają. Embolo biega zarówno na skrzydle, jak i na napadzie, Harit poza bocznym sektorem boiska skupia się często także na środku pola, a pracowity Burgstaller niejednokrotnie biega po całej długości i szerokości placu gry. Uth powinien perfekcyjnie wpasować się w ten system, gdyż, chociaż najlepiej radzi sobie w ataku, to swobodnie gra także na innych pozycjach w przedniej formacji.
Mark posiada już doświadczenie z gry w podobnym systemie i można przez to liczyć, że szybko wkomponuje się w zespół i odnajdzie się w nowej sytuacji.

Transfer Marka Utha nie jest dla Schalke ryzykiem. Zawodnik przychodzi do klubu za darmo, a jego wartość rynkowa oscyluje w okolicach 15 mln euro, więc jest to małe pocieszenie po stracie około 80 mln na odejściu Goretzki i Meyera. Atakujący Wieśniaków powinien Schalke sportowo dać dużo, co pokazują suche statystyki oraz fakt, iż profil, jaki prezentuje napastnik, jest w Gelsenkirchen potrzebny. Uth systematycznie radzi sobie coraz lepiej, przechodzi stopniowo przez kolejne szczeble kariery, a dodatkowo jest w najlepszym wieku do wejścia w poważną piłkę. Miejmy nadzieję, że on pomoże Schalke, a Schalke jemu i pozwolą nam, kibicom, na stałe cieszyć się Ligą Mistrzów!

Grafika: Bild.de