Rosły Senegalczyk dobrze znany jest wszystkim kibicom Bundesligi. Defensor cieszy nas swoją grą w niemieckich ligach już od 5 lat, gdyż właśnie w 2013 roku przeniósł się z AS Nancy do Hannoveru 96 za kwotę 2 milionów euro. Obecnie, po zapisaniu się złotymi zgłoskami w historii Die Roten, Sane przeniesie się do Schalke. Spójrzmy, czego możemy spodziewać się po stoperze!

Salif Sane urodził się 25 sierpnia 1990 roku w Lormont, a co za tym idzie ma obecnie 27 lat. Jest to najlepszy wiek dla zawodnika, szczególnie dla obrońcy, gdyż łączy doświadczenie z pełnią sił. Senegalczyk na najwyższym poziomie grać będzie mógł jeszcze co najmniej przez 5 lat, a jak pokazuje przykład chociażby Naldo, niewykluczone, że nawet dłużej.
Karierę rozpoczynał w US Lormont, z którego w 2009 roku przeniósł się do FC Girondins Bordeaux. W ekipie Girondins początkowo występował w rezerwach, lecz jego dobra dyspozycja została doceniona i w sezonie 2010/11 zadebiutował w Ligue 1. W kolejnym okresie rozgrywek stanowił o sile defensywy AS Nancy-Lorraine, do której trafił po sezonie w niższej lidze francuskiej, gdyż zagrał w 32 meczach, zdobywając 2 bramki. Co ciekawe, Sane swój debiutancki sezon rozegrał w roli defensywnego pomocnika, gdyż właśnie na tej pozycji ustawiany był zarówno w Bordeaux, jak i AS Nancy. W sumie w Ligie 1 Senegalczyk wystąpił w 75 meczach, w których zaliczył po 4 bramki i asysty.

Po 2 latach spędzonych w ASNL, Salif przeniósł się za kwotę 2 mln euro do Hannoveru 96, co zapoczątkowało jego wspaniałą karierę w pierwszej oraz drugiej Bundeslidze. Sane od momentu transferu wyrósł na kluczowego zawodnika Die Rotten, gdzie występował zarówno w roli stopera, jak i defensywnego pomocnika. Od przejścia do drużyny, Senegalczyk rozegrał 136 meczów w pierwszym zespole Hannoveru oraz 13 w rezerwach. W sumie zdobył 16 bramek i zaliczył 3 asysty. W minionym sezonie według statystycznego portalu whscored.com został najlepszym zawodnikiem swojego zespołu, gdyż otrzymał najwyższą ocenę, stworzoną na podstawie średnich ze wszystkich występów w sezonie (7.34, w Schalke jedynie wyższą notę dostał Naldo oraz Caliguiri).

Znakomita forma Salifa nie umknęła przedstawicielom innych, lepszych od Hannoveru drużyn. Zainteresowanie obrońcą wykazywały przede wszystkim Schalke i Borussia Dortmund. Mini derby o Sane wygrali ci pierwsi i Senegalczyk za kwotę 7 milionów euro przeniósł się do Gelsenkirchen. Chociaż wartość rynkowa 27 – latka wynosi 16 milionów, to w umowę z Die Rotten wpisana była klauzula pozwalająca na wykupienie zawodnika za tak niewielkie, jak na dzisiejsze standardy, pieniądze.
Warto zawrócić uwagę na rozważną politykę Schalke w kontekście transferów obrońców, gdyż Stambouli, Naldo, Nastasić, Kehrer, oraz Sane kosztowali w sumie 23 miliony euro, czyli o 3 więcej niż BvB zapłaciło za Manuela Akanjiego.

Salif Sane jest także reprezentantem Senegalu. W drużynie narodowej występuje z numerem 6. Zadebiutował w niej w 2013 roku i od tego czasu uzbierał jedynie 14 występów. Pomimo stosunkowo niewielkiego doświadczenia reprezentacyjnego, trener zdecydował się powołać obrońcę Schalke na nadchodzący mundial. Kibice „Biało-Czerwonych” będą mieli okazje przekonać się o jakości stopera, gdyż Senegal rozegra z Polską spotkanie w ramach fazy grupowej Mistrzostw Świata.

Co Salif Sane może dać Schalke? Przede wszystkim niewątpliwą jakość w defensywie. Senegalczyk konsekwentnie udowadniał, że posiada bardzo duże umiejętności i z pewnością poradzi sobie w Gelsenkirchen. Statystycznie rzecz biorąc, w minionym sezonie, jedynie Naldo był od niego lepszy. 27 – latek da także trenerowi Tedesco szersze pole manewru, gdyż w razie potrzeby może z powodzeniem wystąpić w roli defensywnego pomocnika, ponieważ na tej pozycji rozegrał w całej karierze aż 105 meczów, czyli tylko 1 mniej niż na środku obrony.
Problemem dostatku przy transferze Sane może być fakt, iż jest podobnym zawodnikiem do Naldo. Nie ma pewności do tego, czy szkoleniowiec Schalke zdecyduje się ustawić jednego z nich na boku trzyosobowego bloku defensywnego, gdyż ani Senegalczyk, ani Brazylijczyk szybkością nie imponują. Prawie 2 – metrowi stoperzy idealnie pasują na środek takiego zestawienia, a ponieważ miejsce jest tylko jedno, może okazać się, iż jeden z nich będzie musiał usiąść na ławce. To z kolei byłoby dużym marnowaniem potencjału. Naldo jednak młodszy się nie staje i prawdopodobnie nie da rady grać kolejnego sezonu z tak dużą intensywnością (w okresie 17/18 rozegrał maksymalną liczbę minut), a z pomocą przyjdzie Salif, który z pewnością wypełni ewentualną lukę po liderze defensywy Schalke. Możliwe także, iż Tedesco zdecyduje się na grę czwórką obrońców, co pozwoli na ustawienie dwóch wież na środku. Życzę trenerowi Tedesco, żeby tylko takie problemy spędzały mu sen z powiek!